Grupa naTemat

Marka osobista - ważniejsza niż stanowisko i firma

Fot. Wojciech Surdziel/ Agencja Gazeta
Raz po raz słyszę o nieuchronnej agonii mediów tradycyjnych, śmierci dziennikarstwa, jakie znaliśmy do tej pory. Nie sposób nie docenić przestrzeni internetowej, która daje praktycznie nieograniczone możliwości do wyrażania własnych opinii, dzielenia się informacjami, rozwijania tak zwanego dziennikarstwa obywatelskiego. Mimo wszystko wielu odbiorców, poza oczywiście rozrywką, w Internecie nadal będzie poszukiwać treści rzetelnych oraz wartościowych i wiarygodnych materiałów. Moim zdaniem gwarantem dostarczania takich treści są w większości liderzy opinii, którzy biorą na siebie społeczną odpowiedzialność za przekazywane treści. Oczywiście, to nie tylko dziennikarze.

Media błyskawicznie zmieniają się na naszych oczach. Doskonale pamiętam czasy, gdy rytm śniadania wyznaczała poranna gazeta i kawa, a rytm wieczoru Wiadomości.
Dziś, coraz rzadziej kupujemy prasę, wybierając w Internecie interesujące nas artykuły, a dzięki różnym platformom oglądamy ulubione programy i filmy, gdzie chcemy i kiedy chcemy, niezależnie od programu TV.

Nie tylko jako odbiorca mediów tradycyjnych, ale również jako aktywna użytkowniczka social media, nie mogłam nie zauważyć trendu budowania marki własnej i wizerunku przez dziennikarzy, którzy na co dzień są związani z konkretnymi redakcjami. Na swoich profilach w social media budują wizerunki liderów opinii, tworząc wokół sobie społeczność własnych odbiorców. Zauważam, że dziennikarze niezwykle umiejętnie wykorzystują media społecznościowe w budowaniu własnej marki - osoby kompetentnej, rzetelnej, posiadającej własne opinie i potrafiącej siłą argumentów tej opinii bronić.
Nie sposób w tym miejscu nie przytoczyć oczywistego przykładu. Najpopularniejszy dziennikarz w social media, Jarosław Kuźniar, którego na Twitterze śledzi ponad 130 tysięcy osób. To przeszłość, kiedy kojarzyliśmy go tylko z weekendowym porankiem w TVN24. Dziś można śmiało powiedzieć, że to człowiek- marka. Nie bez powodu zresztą jest również trenerem social media, zapraszanym nie tylko na prelekcje dziennikarskie, ale również na spotkania typu Blog Forum Gdańsk 2014. Widzę w nim mistrza budowania marki osobistej. Nie każdy ocenia Go dobrze, natomiast nie można Mu odmówić bycia dziennikarzem wpływowym, kształtującym opinie przez działalność w social media. Więcej, jego grupa odbiorców w social media, zapewne rzadko ma okazję śledzić jego aktywność zawodową w telewizji.Osobiście miałam przyjemność poznać dziennikarkę TOK FM Marzenę Mazur, docenioną niedawno nagrodą dziennikarską za swój autorski program „Strefa Szefa” - pierwszą ogólnopolską audycję o zarządzaniu. Marzena, może nie tak popularna, jak Jarosław Kuźniar, jest silną marką w kręgach osób ściśle związanych z biznesem i CSR, bo też inna jest jej grupa odbiorców.

Marka dziennikarza, to już coś więcej niż marka redakcji, w której pracuje. Media społecznościowe, ich dynamiczny rozwój, znacznie ułatwiły dziennikarzom delikatne oddalenie się od „stacji-matek” pozwalając im na zbudowanie swojego własnego grona odbiorców. Oczywiście, odbiorcy wiążą się początkowo z sympatii, którą dziennikarz zyskuje dzięki swojej pracy redakcyjnej. Jednak, jak już przykuje uwagę odbiorcy przekazując mu wartościowe treści - to odbiorca z nim zostanie. Warto pamiętać, że media społecznościowe tworzą indywidualiści, którzy efektownie budują własne kanały komunikacji. I nie obawiają się już utraty tożsamości w sytuacji utraty pracy; oni tworzą własne środowisko, które podąża za nimi gdziekolwiek się znajdują.

Może właśnie taka jest przyszłość dziennikarstwa? Dziennikarz z imienia i nazwiska, który tylko tymczasowo powiązany jest z konkretną redakcją?
ZOBACZ TAKŻE:
Skomentuj