Rola Internetu w komunikacji i wzmacnianiu marki osobistej

Fot. Shutterstock
Zawsze powtarzam, że silną markę osobistą budujemy offline. Jednak, gdy nasz brand rośnie w siłę, Internet może być świetnym narzędziem do komunikacji marki. Osoby, z którymi pracuję nad ich marką osobistą zachęcam nieustannie do odważnego komunikowania, czym się zajmują, co ich wyróżnia, z czego są dumni. Media społecznościowe, sieci kontaktów, znacznie ułatwiają tę komunikację. Jednak mimo tak ułatwionego zadania, nadal zauważam opór.

Dlaczego tak się dzieje? Tyle jest powodów, ile przypadków, najczęściej jednak pojawiają się uzasadnienia: "nie jestem nikim ważnym, nie robię nic wyjątkowego", "zajmuję przeciętne stanowisko, to nie jest interesujące", "znajomi pomyślą, że się przechwalam", "nie potrafię pisać o sobie" itp.


Wykorzystywanie Internetu do komunikacji marki nie jest oczywiście niezbędne i nadużyciem byłoby stwierdzenie, że niekorzystanie z tego narzędzia świadczy o słabości marki. Jak zatem komunikować swoją markę, nie będąc jednocześnie kreatorem treści? Warto rozważyć kilka opcji.

Śledźmy informacje, które rezonują z naszymi wartościami, zainteresowaniami. Znacznie łatwiej jest skomentować artykuł, odnieść się do niego w krótkiej notce, niż napisać go samodzielnie. Gdy nie jesteśmy gotowi na skomentowanie treści, na początku możemy ograniczyć się do kliknięcia "share", "udostępnij" czy umieszczenia tweeta - jednym słowem podzielenia się interesującą treścią z ludźmi, którzy nas obserwują. Wysyłamy w ten sposób komunikat, że ta treść jest dla nas interesująca i warto się z nią zapoznać.

Z czasem staniemy się bardziej śmiali w Internecie, ludzie, którzy nas obserwują zaczną zachęcać nas do tego, byśmy zajęli stanowisko w jakiejś sprawie, szerzej skomentowali link, którym się podzieliliśmy. To nic strasznego! Zajmując konkretne stanowisko, budujemy wizerunek opiniotwórczego eksperta. Warto wykorzystać tę siłę, stając się aktywnym komentatorem w branżowych portalach. Nawet pojedynczy zamieszczony przez nas ciekawy post, zajęcie stanowiska czy zwyczajne podziękowanie za inspirujący artykuł spowoduje wysoką pozycję naszego nazwiska po jego wpisaniu w wyszukiwarkę, a dodatkowo sympatię osoby, której treść udostępniamy dalej. Ważne jednak, by artykuł ten przedstawiał tezy czy informacje, które podzielamy lub są dla nas interesujące. To wzmocni naszą markę!

Nie bójmy się Internetu! Oprócz ciekawych treści, do których możemy się odnieść, jest tam masa inspirujących osób, które warto poznać. Twitter daje możliwość dotarcia prawie do każdej osoby na świecie. Umiejętne, stopniowe, najpierw udostępnianie dalej, potem odważniejsze komentowanie, może zaowocować wspólną obserwacją a stąd już krok do wspólnych przedsięwzięć.

W budowaniu silnej marki osobistej trzeba uświadomić sobie wagę synergii. Nie musimy wszystkiego robić sami, a nasza marka może rosnąć w siłę, dzięki współpracy z innymi silnymi markami. Masz obawy przed publicznym wystąpieniem, a zaproszono Cię na konferencję w roli prelegenta? Zaproś do udziału drugą osobę. Będzie ona doskonałym "zabezpieczeniem" sytuacji, w której zabraknie słów, doda Ci też odwagi i pewności siebie.

Przed erą Internetu również budowano silne marki osobiste. Komunikacja tych marek przebiegała w zupełnie inny sposób niż dzisiaj. Obecnie mamy do dyspozycji narzędzia, dzięki którym szybko, łatwo i tanio możemy dotrzeć z naszym komunikatem do nieograniczonej liczby odbiorców. Ważne jest tylko to, co chcemy komunikować i w jaki sposób to robimy. Nie ma się czego obawiać, jeśli za naszą marką idą wartości, których bezkompromisowo bronimy w offline. Internet nie jest zły, internet daje możliwości - tylko od nas zależy, jak z tych możliwości korzystamy.
ZOBACZ TAKŻE:
Skomentuj